To miała byc "nurkująca Niedziela":) Zamieniła sie w międzyczasie siłą rzeczy niezależnych w żaden sposób od mojej woli w Niedziele czysto turystyczną. Spory przybój nie pozwolił na wejście do wody.
Warunki były faktycznie dosyc trudne.Jednak z kazdą nastepną chwilą mgła opadała i pokazywało sie coraz wiecej słońca.Jedna z najstarszych będących w uzytku w Europie latarnia morska Na Hook Head, powoli zaczynała nabierać swoich własciwych solidnych obłych kształtów.
Po 20 minutach po mgle nie było śladu, a my mogliśmy już podziwiać w pełnym słońcu latarnię i klif na którym to Normanowie zbudowali pomiędzy 1170r a 1184r w. tą niezwykle użyteczną budowlę.
Niegdyś na jej szczycie rozpalano ogromny ogień, którego blask służył za drogowskaz żeglującym podróżnikom i pozwalał bezpiecznie zawinąć do portu. Dziś ogień został zastąpiony potężnym reflektorem, ale cel jest oczywiscie ten sam.
Kiedy w 1996 r. latarnia stała się w pełni automatyczna, momentalnie podjeto decyzje o udostepnieniu jej dla zwiedzających turystów.Po pokonaniu 115 stopni schodków latarni możemy sie nacieszyc sie widokiem panoramy kanału Morza Irlandzkiego . To tutaj własnie ( kanał św. Jerzego )spotykają się wody północnego Atlantyku z Morzem Celtyckim.
Jedyny zauważalny mankament tego urokliwego miejsca ( przynajmniej jak dla mnie ) to brak jakiejkolwiek knajpki z świerzą rybką.Dziwne ze nikt do tej pory nie wpadł na taki pomysł.Latem zapewne przez Hook Head przewijają sie masy turystów. Konieczne szkolenie poglądowe w Sopocie w Barze "Przystań" :) Ale nic to, co nam tam :) Lecimy dalej.
Dalej w drodze na poleconą nam przez Janusza plażę spotykamy absolutnie cudowny i magiczny pałacyk ( jak to nazwać??? ) Ano Loftus Hall! Własnośc od 2008r.Paula Hawsona szerzej znanego jako...BONO...
Loftus Hall został zbudowany przez rodzinę Redmond w 1350 roku, a później stał się własnością rodziny Loftus w roku 1666.
Powszecnhie uznany jako dom nawiedzony przez :) szatana.Stał się bohaterem wielu przedziwnych opowiadań z tzw. "dreszczykiem". Oto jedno z nich:
"W połowie 1800 roku, człowiek o nazwisku Charles Tottenham i jego rodzina przybyła do Loftus Mansion. Zimna, deszczowa noc, człowiek na koniu przyjechał i zapukał do drzwi, zapytał, czy może przenocować, ponieważ pogoda była tak zła że rodzina zgodziła się, poprosiła człowieka aby dołączył do gry w karty. Podczas gry w karty, jedna z córek Karola upuściła kartę.
Karta spadła pod stół. Kiedy sięgnęła po kartę, zobaczyła człowieka nogi, które nie były nogami , ale kopytami. krzyknęła z przerażenia i stworzenie wyskoczył przez dach w chmurze ognia i dymu. Ludzie mówią, że bez względu na naprawę nie mogą załatać dziury, nigdy nie może być poprawiona i właściwie do dziś pułap wciąż wygląda zupełnie inaczej w tym miejscu.
Karol był tak zbulwersowany, że wezwała Ojca Thomas Broadersa aby pozbyć się diabła ze swojego domu. Na nagrobku ojca Thomasa stoi do dziś i jest napisane: "Tu spoczywa ciało Thomas Broaders, który zrobił dobrze, i modlił się za wszystkich, którzy wygnali diabła z Loftus Hall."
Tak tego nie można zostawić ( Nie mysle tutaj o szatanie egzorcyzmach i tym podobnych odlocikach :)Po prostu trzeba tam wrócic i nieco dokładniej z własciwą tej budowli estymą, zdokumentowac to przecudowne miejsce.
A przed nami juz tylko plaża na Baginbun bay.Piękna pogoda, ciepło ( w miare ) Trzech zdesperowanych deskarzy wykorzystuje całkiem spory przybój.Idealne miejsce na całoroczne wodne harce.
Opuszczamy Hook Head z mocny postanowieniem: Wrócimy tutaj zanurzyć sie. Wrócimy na Hook Head do Loftus Hall. Wrócimy bo... naprawde Warto.
fot.Grażka
Tu jest więcej na temat legendy o Loftus Hall:
http://www.youtube.com/user/samdeluxjones#p/u
http://www.youtube.com/user/samdeluxjones#p/u/1/h_QfH_kFi68
http://www.youtube.com/user/samdeluxjones#p/u/0/IyDTWYr-KbM